Kawałek Bawarii w Szczecinku, czyli jak to z Bayernem było
Dziś w cyklu Historyczny Czwartek wspominamy, jak sprowadzano do Szczecinka stateczek spacerowy Bayern. Zupełnie nie do wiary, że było to 20 lat temu…
Sylwetka Bayernu, drewnianego spacerowca, wydaje się wpisana w krajobraz Trzesiecka od zawsze. No, może od bardzo dawna, a to przecież ledwie – lub aż – 20 lat temu. Stateczek sprowadzony z Niemiec, dokładnie z jednego z górskich jezior w Bawarii (Bayern to niemiecka nazwa tego landu), zwodowano w Szczecinku w lipcu 2006 roku.
Jak do tego doszło? Swoich dni dożywała bowiem szalupa z laminatów ze statku morskiego przerobiona na stateczek spacerowy, którą miasto kupiło w roku 1985 z okazji Telewizyjnego Turnieju Miast Szczecinek – Oława. Zastąpił poniemiecką łódź przemianowaną na Danusię, która rozsypywała się od końca lat 70. na jednej z przystani. Szalupę nazwano początkowo Isaura, na cześć bohaterki brazylijskiego serialu, by potem przemianować na Danusię II. Koniec końców sprzedano ją i pływała jeszcze jakiś czas temu w Puławach.
Zastąpił ją właśnie Bayern – starą nazwę zachowano i w Polsce. Na zlecenie miasta statek znalazł i sprowadził późniejszy prezes Szczecineckiej Lokalnej Organizacji Turystycznej, nieżyjący już Bogusław Sobów. Zakup pochłonął 50 tysięcy euro i był jedną z pierwszych decyzji nowego burmistrza Szczecinka Jerzego Hardie-Douglasa. Po załatwieniu formalności i dopuszczeniu do żeglugi jeszcze w sierpniu 2006 roku rozpoczął oficjalne rejsy po Trzesiecku.
Zbudowany w roku 1923 w stoczni Rambeck w Starnberg stateczek to drewniana konstrukcja z mahoniowym poszyciem. Jednostka w roku 1961 przeszła remont i modernizację i jeszcze kilkadziesiąt lat woziła pasażerów na alpejskich jeziorach. Bayern ma wyporność nieco ponad 26 ton, długość 18,5 metra oraz zanurzenie 80 centymetrów. Na pokład może zabrać 54 osoby. Całość napędza silnik diesla Deutz MWM Mannheim o mocy blisko 78 koni mechanicznych.
Początkowo łódź zimowała na brzegu pod plandeką, a później namiotem, na przystani przy ulicy Mickiewicza. W roku 2009 miasto zbudowano nawodny hangar za plażą miejską, który stał się także domem drugiego statku sprowadzonego w międzyczasie z Niemiec (stalowa Gertaud przemianowana u nas na Księżną Jadwigę). Armatorem została Komunikacja Miejska. Dziś – wraz z motorówką/taksi wodną – jednostki te tworzą szczecinecką białą flotę.
Bayern świetnie spisuje się do dziś, przechodził oczywiście remonty i naprawę, ale jest nadal jedną z atrakcji naszego jeziora i miasta. Drewniany statek ma swój klimat styl. Swego czasu Polska Organizacja Turystyczna umieściła go w gronie 13 najlepszych polskich atrakcji turystycznych z różnych dziedzin w konkursie na najlepszy produkt turystyczny Polski. Ta nagroda to nie tylko docenienie samego faktu istnienia Bayernu, ale także zorganizowania całego otoczenia – od stylowych tablic z rozkładem jazdy i „tramwajowych witaczy” na rogatkach Szczecinka, przez wydanie różnojęzycznych ulotek informacyjnych, organizację koncertów na pokładzie, po reklamę w mediach. To zadanie wzięła na siebie Samorządowa Agencja Promocji i Kultury.

